Popkulturowa podróż po Ameryce

Zastanówcie się, czemu ludzie stoją po trzy godziny w kolejce na wieżę Eiffla albo tłuką się przez pół świata po to, żeby zobaczyć egipskie piramidy? Jest ktoś, komu udało się znaleźć odpowiedź na to pytanie. Pozwólcie jednak, że z jej ujawnieniem nieco poczekam.

Prawd o danym kraju jest tyle, ilu odwiedzi go turystów. Bo każdy ma swoją. Nie bez powodu posługujemy się też określeniem „no, Ameryki to ty nie odkryłeś”, mówiąc o kimś, kto z zacięciem odkrywcy zdradza nam już powszechnie znany fakt. Na temat Stanów Zjednoczonych powstało już mnóstwo książek, zwłaszcza tych, których autorami są Polacy. W moje ręce wpadła kolejna, a jej autor przekonuje, że jeszcze takiej nie było.

„Dawno temu ukułem teorię, zgodnie z którą, miarą prawdziwie dobrego tekstu jest to, jak długo czytasz go w toalecie, gdy już wcale nie musisz tam siedzieć. Do końca akapitu? Rozdziału? Może w ogóle do ostatniego zdania?” – pisze autor „Stanów POPświadomosci”. No cóż. Akurat książkę Ćwieka przeczytałabym do ostatniego zdania. Ale od początku, bo dzieje się w niej sporo.

Jednym z najważniejszych założeń tego, co wyszło spod klawiatury autora, jest uniknięcie – często powtarzanego przez wszelkiej maści podróżników czy turystów – błędu. Jeśli jedziemy do jakiegoś miejsca, mając w głowie wachlarz różnego rodzaju wyobrażeń na jego temat, to w jaki sposób uda nam się tak naprawdę je poznać? Nie uda.

„Pomyślcie sami, w ilu miejscach, które pamiętacie z dzieciństwa… nigdy nie byliście? Ile wspomnień, ile emocji wiąże się z ludźmi, których nie dość, że nie widzieliście na żywo, to jeszcze wiecie, że są tylko kreacją? Czy to nam kiedykolwiek przeszkadzało?” – pyta jednocześnie Ćwiek, a czytelnik przywołując na myśl wszystkie filmy i seriale, które dane mu było w życiu obejrzeć, przytakuje od razu.

I właściwie w takie miejsca zabiera nas autor. To znaczy te, które naprawdę istnieją.

„Witaj w filmie, pooglądaj sobie”

Jakie można mieć wrażenia po pobycie w Stanach Zjednoczonych, przemieszczając się po nich głównie kamperem, którego małą przestrzeń musimy dzielić z innymi współpasażerami? Chyba całkiem dobre. Autor książki „Przez Stany POPświadomości”, Jakub Ćwiek, umiejętnie wprowadza nas w świat popkultury – sprawnie kreowanej, podsycanej emocjami, a momentami po prostu zwyczajnej i ludzkiej.

Czy hot dogi z Central Parku smakują równie dobrze co legendarna przekąską Twinkies? Czy może oba okażą się równie… ohydne? Gdzie tak naprawdę mieszka król horrorów Stephen King i gdzie jest jego biuro? Czy 5 dolarów za prysznic na stacji benzynowej to dużo, czy mało? Gdzie pracuje ojciec Lady Gagi? Czy nowojorska dzielnica Jamaica jest bezpieczna, czy nie? To rzeczy, których – jeśli umiecie czytać dokładnie – z pewnością się dowiecie.

Swoją wiedzę na temat filmów i seriali wzbogacicie także o kilka ciekawych faktów, dotyczących produkcji, znanych chyba każdemu na świecie.

Otóż okazuje się, że słynna scena z filmu „Rocky”, w której spocony, walczący ze swoimi słabościami główny bohater, wbiega po schodach filadelfijskiego Muzeum Sztuki Współczesnej, mogła nigdy nie zostać nakręcona. Jak uprzejmie w swojej książce wyjaśnia Ćwiek, ktoś z ekipy filmowej „zapomniał uprzedzić, że to miejsce jest potrzebne, dni zdjęciowe kurczyły się w tempie zastraszającym, a tu nagle wyszło, że… się nie da. Że miejsce zajęte, że jakieś uroczystości i w ogóle dramat. I gdy wszystko już miało się wysypać, kto poszedł i załatwił? Właśnie Lloyd Kaufman!”.

Postać Lloyda Kaufmana jest zresztą w tej historii dość ważna, bo ekipa „Stanów POPświadomości” odwiedziła studio, w którym ma zaszczyt pracować ten kontrowersyjny producent i reżyser. Czytając książkę, wy też je macie okazję odwiedzić.

Joey, Phoebe, Chandler, Monica, Rachel i Ross, czyli słynni serialowi „Przyjaciele” są mocno kojarzeni z Nowym Jorkiem, ale jeśli dotrzemy na ubocze Manhattanu i będziemy chcieli zajrzeć do mieszkań ulubieńców telewizji, mocno się rozczarujemy. Serial o grupie nowojorczyków niemal w całości nakręcono w studiu w Kalifornii – z prawdziwego Nowego Jorku wykorzystano tylko przebitki, w tym właśnie te na konkretny nowojorski budynek gdzieś na uboczu Manhattanu.

Stojąc zresztą po tym budynkiem Ćwiek ma pewną refleksję, którą dla was sparafrazuję. Wyobraźcie sobie, że mieszkacie w budynku, w którym powstał serial i każdego dnia odwiedzają to miejsce setki osób, pukając do waszych drzwi, zadając dziwne pytania, a czasem po prostu obserwując. Chyba niezbyt dobrze, prawda?

Czym jeszcze do swojej książki przyciąga nas Ćwiek? Poza emocjami, przemyśleniami czy ciekawostkami, warto na przykład poświęcić kilka minut na historię o kupowaniu… sukienki Elsy z Krainy Lodu dla jego córeczki.

Choć jest to krótka anegdotka, ma w sobie wszystko. Nawet morał. Anegdotki wplatane przez autora do materiału, są cenną częścią tej książki, bo osadzają ją w szerszym kontekście. Pomagają zrozumieć sposób myślenia twórcy i zwracają uwagę na to, że nie należy pojechać gdzieś raz, żeby wszystko o tym miejscu wiedzieć, co jednocześnie nie przeszkadza w gromadzeniu i zdobywaniu wiedzy na ten temat po to, aby ją później wykorzystać.

Kolejny plus książki? Ekipa. Mamy grupę ludzi, z których każdy dokłada cegiełkę do całej historii. Jest Jakub i tata Jakuba albo jak Jakub woli „Ojczenasz”. Jest niezawodny Radziu, który opowie ci, jak smakuje batonik Twinkies lub legendarny slushie. Jest kreska_ uparta i rzeczowa i Lambert, który czasem narzeka. Jest kreatywny Patryk. Mamy też zaradnego Bartka i Agatę, która jak gwiazda, na kartach książki – pojawia się i znika. Ci bohaterowie zabiorą nas do Nowego Jorku, Atlantic City, Nowego Orleanu, Providence, do Filadelfii i „ciasnego” Bostonu, a także miejsc, które nieco więcej powiedzą fanatykom seriali i książek – czyli m.in. Bangoru i Senoi, która posłużyła za tło twórcom „The Walking Dead”.

Jestem wam jeszcze winna odpowiedź na postawione na początku pytanie.

Oto ona: „Chodzi o to, że samo miejsce nie ma dla turysty takiego znaczenia jak historie, opowieści, jakimi to miejsce jest otoczone. To one są kluczem.”

Ma to sens. Prawda?

Książka „Przez Stany POPświadomości” ukazała się 9 listopada 2016 roku.

Artykuł pierwotnie opublikowany na portalu Interia.pl.

https://buybox.click/js/bb-loader.min.js

Reklamy

There is one comment

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.