Dobre Tytuły prezentują: Oscary 2018 krok po kroku

Kiedy recenzowałam dla Was „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, dość jasno określiłam swój stosunek do imprez takich, jak Oscary. Napisałam: „w nosie mam wszystkie Złote Globy, Oscary i inne Złote Maliny. Oglądałam tonę filmów wynagradzanych na wszystkie strony, które były po prostu słabe i drugie tyle takich, które trzymały za serce do ostatniej sceny i nie dostały nawet pół nagrody”.

I tę opinię podtrzymuję. Kolejne rozdanie najbardziej wyczekiwanych nagród w przemyśle filmowym, utwierdziło mnie ostatecznie w tym przekonaniu.

Pamiętajcie, żeby do Oscarów nie podchodzić zbyt poważnie – to oczywiście są bardzo prestiżowe nagrody, jednak nie biczujcie się, jeśli film nagrodzony Oscarem nie przypadł Wam do gustu. Dla mnie coroczne rozdanie tych nagród, jest wskazówką, która mówi: „spójrz, może wśród tej puli nominowanych filmów znajdziesz choć jeden, który ci się spodoba”. I tak było w tym roku. Jestem już po seansie „Trzech billboardów…” – co zresztą dobrze wiecie. Dodatkowo po tegorocznych Oscarach na moją listę „do obejrzenia” trafiają: „Lady Bird”, „Coco”, „Tamte dni, tamte noce”, „Ja, Tonya” i „Czas mroku”. Wrócę do Was z recenzjami!

Tymczasem zapraszam Was na krótkie podsumowanie tego, co wydarzyło się ubiegłej nocy.

Cała impreza zaczęła się dobrze, bo od nagrodzenia Sama Rockwella za fenomenalną rolę drugoplanową w „Trzech billboardach za Ebbing, Missouri”. Wszyscy płakali! Naprawdę! Potem było już troszkę gorzej. Ktoś kazał mówić nieśmieszne żarty Jimmy’emu Kimmel’owi (jak ten, że Oscar jest spoko, bo nie ma penisa) i kazał zaśpiewać Gaelowi Garcii Bernalowi, któremu nie udało trafić się chyba w ani jeden dźwięk 🙁

Jennifer Lawrence miała drobne trudności z dostaniem się na swoje miejsce i podobno znów jest na ustach wszystkich (choć, żeby być fair, do zajścia doszło już po oficjalnej gali):

28661213_372045699928028_2153867777961106467_n

A ktoś zapomniał o przygotowaniu półeczki na statuetkę, więc część przemawiających musiała kłaść swoje nagrody na ziemi! Skandal!

CADA266-35_2018_033443_hd

Legendarna aktorka Rita Moreno (nagrodzona za rolę drugoplanową w „West Side Story”), założyła na galę Oscarów tę samą suknię, co 56 lat temu:

I tak, dobrze słyszeliście! Kobe Bryant, ten słynny koszykarz, też dostał Oscara. Jego krótkometrażowa animacja nazywa się „Dear Basketball” i została wyreżyserowana przez tego miłego niskiego pana stojącego obok sportowca:

anigif_sub-buzz-2784-1520226979-17

Jeśli zaś o konkrety chodzi, to sprawa ma się tak:

Nagrodę dla NAJLEPSZEGO AKTORA PIERWSZOPLANOWEGO zgarnął Gary Oldman, który w swojej kategorii nie miał zbyt dużej konkurencji. Oldman zagrał Winstona Churchilla w filmie „Czas mroku”, w którym obserwujemy poczynania premiera Wielkiej Brytanii w momencie, w którym objął on to stanowisko.

giphy

Bardzo, bardzo zasłużony Oscar trafił w ręce Sama Rockwella za NAJLEPSZĄ ROLĘ DRUGOPLANOWĄ w filmie „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, którego kreację opisywałam Wam tak: „Oficer Jason Dixon jest na ekranie nieco psychopatyczny, trochę wybuchowy. Ma twardą dupę, miękkie serce i matkę majaczącą gdzieś w tle. Jest rasistą. Podejmuje od groma kiepskich decyzji, a podpowiedzi do ucha sączy mu wybujałe ego. Możemy z bliska oglądać jego przemianę i na zmianę pałać do niego uwielbieniem i nienawiścią”.

giphy (7)

Podobnie na swoją statuetkę w kategorii NAJLEPSZA AKTORKA PIERWSZOPLANOWA zasłużyła fenomenalna w swojej roli Frances McDormand, koleżanka Rockwella z filmu „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”.  Jej bohaterka Mildred Hayes jest kobietą po przejściach (choć to określenie, zdaje się, nie daje pełnego obrazu sytuacji). Epatuje wulgarnością i agresją. Wie, komu należy się szacunek, a komu nie. A jednocześnie jest po prostu matką, która przeżywa chyba najgorsze dla rodzicielki emocje. W dodatku właściwie nie może liczyć na nikogo innego poza sobą.

frances

Oscar dla NAJLEPSZEJ AKTORKI DRUGOPLANOWEJ trafił do Allison Janney za brawurowe odegranie matki Tonyi Harding w filmie „Jestem najlepsza. Ja, Tonya” (dystrybutor mógł przy tłumaczeniu darować sobie ten pierwszy człon, w oryginale tytuł filmu to „I, Tonya”).

ALISSON

Absolutnie zasłużona statuetka trafiła do twórców zdjęć i efektów specjalnych w filmie „Blade Runner 2049”. Miałam szczęście oglądać ten film na dużym kinowym ekranie i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa, a nawet troszkę dumna.

Twórca zdjęć do „Blade Runnera” Roger Deakins, był nominowany do Oscara aż 14 razy i dopiero teraz doczekał się pierwszej statuetki. A musicie wiedzieć, że jego wcześniejsze dzieła to między innymi „Fargo”, „Skazani na Shawshank” i „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

BLADE

Najlepszym reżyserem okazał się Guillermo del Toro, który wyreżyserował „Kształt wody”. (Czyli film o „woźnej, która pracuje w tajnym rządowym laboratorium, a jej życie ulega nagłej zmianie, gdy odkrywa pilnie strzeżony sekret”. Nic wam więcej nie powiem, bo póki co nie mam zamiaru go oglądać).
Del Toro osobiście zajrzał do koperty z wynikiem, nawiązując w ten sposób do ubiegłorocznej wpadki, kiedy to Faye Dunaway i Warren Beatty (wręczający nagrodę również w tym roku), początkowo jako najlepszy film ogłosili „La, La Land” tylko po to, żeby po chwili stwierdzić, że nagrodę otrzymuje jednak „Moonlight”.

giphy (2)

Przy czym Guillermo miał chyba całkiem udany wieczór, bo pomimo bardzo bardzo mocnej konkurencji „Kształt wody” dostał także statuetkę za NAJLEPSZY FILM, MUZYKĘ i SCENOGRAFIĘ. 
giphy (1)
Osobiście jestem bardzo ukontentowana z nagrody dla NAJLEPSZEGO FILMU DOKUMENTALNEGO dla „Icarusa” – w którym amerykański kolarz Bryan Fogel badał skutki dopingu przy współpracy z dyrektorem rosyjskiego centrum antydopingowego Grigorym Rodchenko. Kiedy powstawał ten film, wybuchła gigantyczna afera, której pan dyrektor stał się głównym bohaterem. Więc de facto, ten film dokumentalny, jest relacją na żywo z największej afery antydopingowej w historii sportu.
I na koniec, z rzeczy wartych uwagi – nagroda za NAJLEPSZY FILM ANIMOWANY zrobiony tym razem przez wytwórnię Pixar – „Coco” (mówią, że dobry i że płacze się, jak na „Królu Lwie”).
Poznajcie wszystkich nagrodzonych:
FILM: „Kształt wody”
REŻYSER: Guillermo del Toro – „Kształt wody”
AKTORKA: Frances McDormand – „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”
AKTOR: Gary Oldman – „Czas mroku”
AKTOR DRUGOPLANOWY: Sam Rockwell – „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”
AKTORKA DRUGOPLANOWA: Allison Janney – „Jestem najlepsza. Ja, Tonya”
SCENARIUSZ ORYGINALNY: „Uciekaj!”
SCENARIUSZ ADAPTOWANY: „Tamte dni, tamte noce”
ANIMACJA: „Coco”
FILM NIEANGLOJĘZYCZNY: „Fantastyczna kobieta”
DOKUMENT: „Ikar”
ZDJĘCIA: „Blade Runner 2049”
MUZYKA: „Kształt wody”
PIOSENKA: Remember me – „Coco”
EFEKTY SPECJALNE: „Blade Runner 2049”
CHARAKTERYZACJA: „Czas mroku”
SCENOGRAFIA: „Kształt wody”
KOSTIUMY: „Nić widmo”
MONTAŻ: „Dunkierka”
DŹWIĘK: „Dunkierka”
MONTAŻ DŹWIĘKU: „Dunkierka”
FILM KRÓTKOMETRAŻOWY: „The Silent Child”
KRÓTKOMETRAŻOWY DOKUMENT: „Heaven Is a Traffic Jam on the 405”
KRÓTKOMETRAŻOWA ANIMACJA: „Dear Basketball”
 giphy (4)