Marcin Ogdowski – (Dez)informacja [RECENZJA]

Marcin Ogdowski napisał książkę przerażającą. Dlaczego? Bo nigdy nie czytałam fikcji, która byłaby tak bliska prawdy. Już po przeczytaniu kilkudziesięciu pierwszych stron wiedziałam, że „(Dez)informacja” mogłaby być reportażem. Autor  wiernie oddał w niej rzeczywistość – i tę dotyczącą działań polityczno-wojskowych w naszym kraju, ale także – a może przede wszystkim – tę dotyczącą pracy w mediach.

dezinformacja-b-iext52669116

Jeśli dodać do tego, seryjnego zabójcę, który poluje na oficerów wojskowych służb specjalnych, tajemnicze wydarzenia związane z misją w Afganistanie i charyzmatyczną panią prokurator Justynę Konieczną, to wychodzi nam całkiem niezła rozrywka, w której zarówno miłośnicy militariów, jak czytelnicy dobrych kryminałów znajdą coś dla siebie.

Nie da się ukryć, że przedstawiona w książce Partia Sprawiedliwości natychmiast kojarzy się z partią rządzącą aktualnie w naszym kraju. W „(Dez)informacji” pojawiają się zresztą osoby mające swoich odpowiedników w obecnym rządzie i na najwyższych stanowiskach w państwie. Nie brakuje także nawiązań do rzeczywistego stanu polskiej armii (który, nie bójmy się powiedzieć, jest kiepski).

W rezultacie czytelnika czeka dość mroczna refleksja – co by było, gdyby Rosja faktycznie postanowiła zaatakować Polskę? Czy dalibyśmy radę się obronić? Czy jest w polskiej armii jeszcze ktoś, komu na sercu leży dobro WSZYSTKICH Polaków? (Na szczęście przynajmniej na część tych pytań, znajdziemy w książce odpowiedź).

Są tacy, którzy mogą powiedzieć, że wizje snute w „(Dez)informacji” są odrobinę zbyt abstrakcyjne – i częściowo będą mieli rację. Polska wyrzucona ze strefy Schengen, opuszczona przez sojuszników i bombardowana karami przez Unię Europejską to (na ten moment) tylko fikcja. Jednak przez cała lekturę towarzyszyło mi przeczucie graniczące z pewnością, że naprawdę niewiele brakuje, aby sytuacja w naszego kraju kształtowała się tak, jak ta przedstawiona na kartach książki.

Uczciwie jednak ostrzegam – jeśli masz poglądy prawicowe, to – napiszę to wprost: ta książka ci się nie spodoba. Ogdowski bardzo jasno nakreśla w niej swoje stanowisko wobec uchodźców, polityków, państwowych mediów, czy po prostu, ogólniej – wobec prawicowej ideologii.

Autor dysponuje jednocześnie dużą wiedzą, którą na kartach tej książki widać – od lat jest reporterem wojennym (był między innymi w Afganistanie, Iraku, czy na Ukrainie), a do tego na stałe pracuje w mediach. Takie zaplecze pozwoliło mu skonstruować dopracowaną i rzetelną fabułę, która nie nudzi czytelnika i daje mu świadomość, że wojna to nie tylko naparzanka, strzelanie, wybuchy i bunkry – to coś znacznie bardziej trudnego do uchwycenia i doprecyzowania.

[OPIS WYDAWCY: Czy wojna wybuchnie? Ona już trwa! Rosja koncentruje duże siły w obwodzie kaliningradzkim i na Białorusi. Moskwa twierdzi, że to ćwiczenia, ale z ustaleń polskich służb wynika, że manewry są jedynie przykrywką do rozpoczęcia inwazji na Rzeczpospolitą i kraje nadbałtyckie.

Osłabione politycznymi czystkami i niedoposażone Wojsko Polskie nie będzie w stanie stawić skutecznego oporu. Sojusznicy zaś zwlekają z udzieleniem deklaracji pomocy coraz bardziej monopartyjnemu państwu, które samo izoluje się na arenie międzynarodowej.

Czy wojna wybuchnie? Ona już trwa! Sterowanie strumieniami informacji i dezinformacji z wykorzystaniem najnowszych technologii przypomina rzucanie do ataku kolejnych fal wojska. Polem bitwy jest telewizor, komputer i telefon. Celem – umysł, Twój umysł, Czytelniku.

Autor nie idzie na kompromis i podsyca poczucie niepewności czytelnika, zaskakując spójnością intrygi oraz przenikliwością ocen w konstruowaniu scenariusza, w którym dostrzegam realizm ważnych dla nas wszystkich spraw, a zarazem dramatyzm przedstawianych wydarzeń. Ten dramatyzm jest tym większy, że w zdarzeniach z 22 października – osadzonych przez autora w niedalekiej przyszłości – miałem okazję uczestniczyć. Działo się to w nieco odmiennym gronie i w odrobinę innej scenerii, jednak przesłanie było niemal identyczne. I zapewniam, że nie jest to coś, co można określić mianem deja vu. Choć wiem, że są tacy, dla których jest to jamais vu. Gorąco polecam! – Generał Mieczysław Gocuł, były Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego].

Marcin Ogdowski
„(Dez)informacja”
Wydawnictwo Warbook
Premiera: 4 kwietnia 2018

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.