Wakacje na rajskiej wyspie w stylu „Mamma Mia”

Kiedy w 2008 roku film „Mamma Mia” wszedł do kin, okazał się kasowym hitem. Z tego faktu ucieszyła się (przynajmniej przez chwilę) pewna mała grecka wyspa – Skopelos. To ona w filmie zagrała główną rolę. Choć na ekranie nazywano ją Kalokairi, turyści szybko odkryli, gdzie jest położona i rozpoczęli nalot. My dotarliśmy na Skopelos w 2016 roku i to chyba dobrze – spędzony tam czas uważam za najlepsze wakacje w moim życiu właśnie ze względu na to, że zainteresowanie wyspą odrobinę przycichło i były miejsca, w których mogliśmy cieszyć się pięknem przyrody zupełnie sami.

Jak dotrzeć na wyspę Skopelos? W których miejscach kręcono „Mamma Mię” i które z nich warto odwiedzić? Postaram się jak najbardziej starannie odpowiedzieć na te pytania właśnie w poniższym tekście.

1

Lubię latać samolotem!, fot. Dobre Tytuły

Skiathos i Skopelos

Pierwszym etapem podróży był lot z Katowic na Skiathos – to na tej wyspie położone jest jedyne lotnisko w okolicy. Choć lotnisko to trochę za dużo powiedziane. Jest to bardziej pas asfaltu ciągnący się na całą szerokość wyspy, a lądowanie wygląda mniej więcej tak:

Wiem, że może to wyglądać nieco strasznie, natomiast piloci są na tyle wspaniali i doświadczeni, że nie odczuliśmy, aby to lądowanie różniło się czymkolwiek od takiego na dużym lotnisku.

Prosto z lotniska zawieźli nas do portu Skiathos, czyli dokładnie w to samo miejsce, w którym ekipa filmu „Mamma Mia” zaczynała kręcenie filmu. Jeśli ktoś oglądał, na pewno kojarzy moment, w którym po raz pierwszy spotykają się Sam, Harry i Bill.

Port jest malutki i nie uświadczycie tu wielkich statków wycieczkowych. Przy okazji, jeśli będziecie mieli okazję, pozwiedzajcie sobie także Skiathos – wyspa jest przepiękna:

skiathos-greece-435571-unsplash

Piękne Skiathos, fot. Unsplash

My płynęliśmy na Skopelos stosunkowo małym stateczkiem i dla kogoś z chorobą morską, może to nie być przyjemne przeżycie. Zwykle rejs trwa około 34-40 minut. My musieliśmy płynąć ponad godzinę ze względu na to, że morze na standardowej trasie było mocno wzburzone. Mimo tego że czasem żołądek podchodził mi do gardła – dla takich widoków było warto:

rejs

Rejs na Skopelos, fot. Dobre Tytuły

Kastani Beach

„Mamma Mię” kręcono na dwóch greckich plażach, mniejszej Velanió i nieco większej Kastani. Pojechaliśmy tam z czystej ciekawości tylko i wyłącznie po to, żeby odkryć, że obie plaże są do bólu zatłoczone. Nie udało mi się tam zrobić ani jednego ładnego zdjęcia – właśnie ze względu na to, że ktoś ciągle wchodził mi w kadr.

Na Kastani charakterystycznym elementem w filmie był drewniany pomost, który – jak się okazało, został rozebrany zaraz po zakończeniu zdjęć. Nie zmienia to faktu, że woda tam jest naprawdę piękna, czysta i przejrzysta i niewiele się różni od tego, co widać na filmie. Plaża nadaje się po to, żeby przyjechać i ją zobaczyć (i – jeśli jest możliwość – zrobić zdjęcia). Nie polecam jej raczej do odpoczynku.

Jedna z najpiękniejszych plaż (a przy tym najbardziej spokojnych), jaką odkryliśmy na Skopelos jest Hovolo Beach. Jest dzika i trzeba się odrobinę namęczyć, aby do niej dotrzeć (idzie się przez krzaki i trochę po morzu po śliskich kamieniach!), ale zdecydowanie warto. Super do nurkowania i skakania ze skałek (oczywiście po uprzednim sprawdzeniu, co znajduje się pod powierzchnią wody i czy głębokość jest odpowiednia). Jak widzicie akurat ta plaża jest piaszczysto-żwirkowa, jak większość na Skopelos.

IMG_2247

Hovolo Beach, fot. Dobre Tytuły

Nieco łatwiej dostępna i równie piękna jest plaża Elios, położona w tym samym zakątku Skopelos co Hovolo. Tutaj uchwycona po zachodzie słońca:

IMG_2279

Elios Beach, fot. Dobre Tytuły

Sceny nakręcone na Kastani: Na plaży Kastani powstały dwie charakterystyczne sceny z filmu „Mamma Mia”: Tanya śpiewała „Does Your Mother Know”, a Sophie i Sky śpiewali „Lay All Your Love on Me”.

Mamma Mia Chapel

mamma

Mamma Mia Chapel, czyli Agios Ioannis, fot.  Dobre Tytuły

Kaplica tak naprawdę nazywa się  Agios Ioannis i prowadzi do niej dokładnie 198 kamiennych schodów. Aby ją odwiedzić, trzeba mądrze wybrać porę. My zdecydowaliśmy się zrobić to z samego rana i dzięki temu uniknęliśmy korków podczas wspinaczki. Sama kaplica i jej okolica (jaki rym!) jest przepiękna. Im wyżej się wchodzi, tym piękniejsze widoki ukazują się oczom.

IMG_2380

Widok z mniej więcej połowy drogi, fot. Dobre Tytyły

Otoczenie kaplicy jest bardzo czyste i zadbane.Widać, że miejscowi dbają o porządek.

mammia chapel

Otoczenie kaplicy, fot. Dobre Tytuły

Natomiast to, co ukazało się moim oczom po wejściu do jej wnętrza, wywołało, delikatnie rzecz ujmując konsternację.

Nie mam już pięciu lat i wiem, że w filmach nie zawsze pokazuje się prawdę. Ale mimo wszystko byłam zaskoczona sprytem twórców filmu. Kaplicę z zewnątrz można było zobaczyć między innymi w ujęciu, w którym Donna śpiewa „The Winner Takes It All” (umiejętności wokalne Pierca Brosnana z grzeczności przemilczę):

skopelos.net_mamma_mia_07

Swoją drogą, to miejsce, to dokładnie to, które możecie zobaczyć poniżej na moim zdjęciu, ten mały kawałek betonu po lewej stronie:

widok z dołu

Całe otoczenie Mamma Mia Chapel, fot.  Dobre Tytuły

Więc jak widać, twórcy wykorzystali tylko przepiękne otoczenie kaplicy Agios Ioannis, natomiast jeśli chodzi o wnętrze – moment ślubu kręcony był w zupełnie innym miejscu, a konkretniej w studiu Pinewood w Los Angeles.

Zrozumcie więc mój szok, kiedy po otwarciu drzwi, zamiast przestronnej kaplicy zastałam miejsce mające może z 8 m2. W prawdziwej kaplicy nie zmieściłaby się nawet połowa tej ekipy!

Film Title: Mamma Mia!

A tak naprawdę w środku wygląda kaplica Agios Ioannis (tak, wiem, jestem operatorem roku):

(Wizyta w Mamma Mia Chapel to chyba mój ulubiony punkt wycieczki na Skopelos! Zrobiłam tam najwięcej zdjęć, co chyba widać. Każdemu bardzo polecam.)

Glisteri i Villa Donna

villa donna

Glisteri pojawia się w filmie miedzy innymi we fragmencie, który możecie oglądać powyżej. Tam też kręcono sceny, w których Sophie zażywa kąpieli wodnych i słonecznych i skacze se skałek do wody ze swoimi trzema potencjalnymi ojcami.

W pobliżu plaży Glisteri zlokalizowana jest w filmie także Villa Donna, która w rzeczywistości naprawdę nie istnieje. Tutaj podobnie, jak w przypadku magicznie powiększającej się kaplicy – skorzystano ze studia filmowego.

Popatrzcie sobie na piękne widoki w okolicy Glisteri:

Miejscowi są świadomi tego, że ludzie przyjeżdżają na Skopelos i Skiathos, aby poczuć się choć przez chwilę jak w filmie. Natomiast w ogóle im to nie przeszkadza. Poza sezonem wyspę zamieszkuje dosłownie garstka osób, więc w sezonie Skopelos rozkwita. Dużo ludzi przyjeżdża tam na sezon do pracy na przykład z Aten.

Gospodarze bardzo dbają o swoich gości polewając tsipouro (alkohol mocny 40 procentowy, znaaaacznie lepszy niż bardziej popularne ouzo), dokarmiając oliwkami, a także… wyświetlając na wielkich ekranach film „Mamma Mia”.

Dokładnie dzisiaj, 27.07. po 10 latach od ukazania się pierwszej części do kin wchodzi „Mammia Mia 2”. I kiedy się o tym dowiedziałam, po cichu liczyłam, że znów, choć na chwilę, będę mogła się przenieść na Skopelos.

Tym razem twórcy zdecydowali się nakręcić film na chorwackiej wyspie Vis. No cóż, ta lokalizacja też wygląda nieźle. Może trzeba po prostu wpisać ją na listę miejsc do odwiedzenia?

Chcesz być na bieżąco? Wpadnij na mojego Facebooka!

Lubisz oglądać ładne obrazki? Zajrzyj na mój Instagram!

Reklamy

There are 2 comments

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.