Dziwna książka o dziwnych ludziach. Czyli o „Zamianie” Rebecci Fleet

„Fantastyczny thriller, pełen napięcia i zwrotów akcji” – głosi blurb napisany przez samego Lee Childa na okładce książki „Zamiana” Rebecci Fleet. A ja się zastanawiam, ile mu za tę opinię zapłacili, bo ma ona niewiele wspólnego z prawdą.

Caroline i Francis są małżeństwem, które jest po przejściach. Ona wdała się w romans, a on miał problem z uzależnieniem. Całkiem słuszna może wydawać się więc ich decyzja  tym, aby wyjechać i spędzić trochę czasu tylko we dwoje. I tu historia się klei. Jednak do czasu.

Czytelnik już na pierwszych stronach książki dowiaduje się, że bohaterowie postanowili zamienić się domami z kimś, o kim nie wiedzą nic. Zupełnie normalna sytuacja, po której faktycznie nie można się spodziewać niczego dziwnego, prawda?

Małżeństwo wydaje się być kompletnie zaskoczone tym, że dom, do którego właśnie przyjechali wypocząć jest dziwny i wyczyszczony ze wszystkich osobistych przedmiotów. Z czasem nasza główna bohaterka orientuje się jednak, że ktoś w mieszkaniu porozstawiał rzeczy i znaki, które kojarzą jej się z przeszłością. Czy to oznacza, że osoba, w której domu przebywa, ją zna? Jak to możliwe, że wie o rzeczach, o których wie tylko jedna osoba?

Czytelnik, który ma wprawę w poruszaniu się po gatunku thrillerów psychologicznych, szybko zorientuje się jednak, o co w tym wszystkim chodzi. I nawet wprowadzenie plot twistu (który nota bene dla mnie jest najsłabszym punktem całej książki) w postaci wścibskiej sąsiadki, Amber (która jest młodszą wersją naszej głównej bohaterki), nie ratuje płaskiej fabuły. Tam, gdzie można by wątek pociągnąć, ten się urywa, a tam, gdzie nie trzeba zagłębiać się w szczegóły, czytelnik dostaje ich aż nazbyt wiele.

Nie zrozumcie mnie źle, ta książka nie jest tragiczna, w skali od 1 do 10 zasługuje na mocne 5. A biorąc pod uwagę, że jest to debiut Rebecci Fleet* – to ocena całkiem niezła.

Plusy? Językowo wszystko jest ok, dialogi są strawne, a cała historia nie jest oklepana i widać, że stoi za nią dobry pomysł. Zabrakło tylko odrobinę pracy. Mam wrażenie, że Fleet próbowała się załapać na tę samą falę, na której płynie A.J. FINN ze swoją „Kobietą w oknie”. Nie wyszło to jednak zbyt dobrze.

PRZECZYTAJ TAKŻE RECENZJĘ KSIĄŻKI „KOBIETA W OKNIE” A.J. FINN

„Zamiana” jest prostu przegadana aż do bólu. Zwroty akcji są – ale jest ich mało, za mało jak na thriller, który reklamuje się jako dobry. Autorka ma także przed sobą sporo pracy, jeśli chodzi o budowanie i konstrukcję postaci. Brakuje im polotu i głębi i choćby najprostszej motywacji dla wszystkich ich działań.

Tę książkę polecam tylko najbardziej wytrwałym fanom gatunku.

*chociaż podobno wydała dwie książki pod pseudonimem.

a2dc2e844cb4de0ff20c-zamiana

[OPIS WYDAWCY: Uważaj, kogo wpuszczasz do domu…

To miał być dla nich wyjątkowy tydzień: z dala od codziennej rutyny, dziecka i zmartwień. Nowy początek dla pogrążonego w kryzysie związku. Caroline i Francis zamienili swoje mieszkanie w mieście na elegancki dom na drogim przedmieściu Londynu.

Jednak Caroline szybko zaczyna odczuwać niepokój: kwiaty w łazience, muzyka w salonie – dla kogoś, kto jej nie zna, mogłyby wydawać się przypadkowe, jednak ona wie, że zostały wybrane specjalnie dla niej.

Kiedy znaczących nawiązań do jej dawnego życia pojawia się coraz więcej, Caroline obawia się, że osoba, o której przez ostatnie lata starała się zapomnieć, desperacko pragnie powrócić do jej życia. A jej powrót oznacza, że Caroline i jej rodzina będzie musiała ponieść wysoką cenę za błąd popełniony w przeszłości.]

Rebecca Fleet

„Zamiana”

Tłumaczenie: Aga Zano

Wydawnictwo Marginesy

Premiera: 16 stycznia 2019

Chcesz być na bieżąco? Wpadnij na mojego Facebooka!

Lubisz oglądać ładne obrazki? Zajrzyj na mój Instagram!

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.