„Krwawy księżyc” K.C. Hiddenstorm. Czyli jak tajemnicza polska autorka wyprowadziła mnie w pole

Sięgając po „Krwawy księżyc” spodziewałam się dobrego thrillera z elementami psychologicznymi, ewentualnie z małą dawką horroru. To, czym ostatecznie okazała się być ta książka – przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Jeszcze tylko nie mogę się zdecydować, czy to dobrze, czy źle.

„Krwawy księżyc” opowiada historię małżeństwa pisarzy. Victorii Page i Thomasa Wilde’a.

Ona słynie ze swojej wyobraźni, a jej powieści zyskały grono wiernych czytelników. Victoria już od jakiegoś czasu walczy z blokadą – nie jest w stanie napisać kolejnej książki, która będzie choć trochę tak dobra jak poprzednie.

Thomas do tej pory zajmował się literaturą non-fiction, jednak na tyle rozwinął skrzydła, że marzy mu się „popełnienie” autorskiej opowieści, najlepiej kryminalnej. Kiedy jego marzenie udaje się zrealizować i wydawnictwo podpisuje z nim umowę na całą serię książek – mężczyzna proponuje żonie przeprowadzkę do luksusowego apartamentu w Nowym Jorku.

Początkowo wszystko wydaje się iść sprawnie. Książka Thomasa pod tytułem „Księżycowy zabójca” odnosi ogromny sukces, a sam Thomas zdaje się rozkwitać. Problemy zaczynają się piętrzyć, kiedy w Nowym Jorku ktoś zaczyna zabijać kobiety, w dokładnie taki sam sposób, w jaki robił to główny bohater z książki Thomasa.

Jednocześnie pisarz, zachowuje się coraz bardziej ekscentrycznie, czym budzi przerażenie swojej żony. Jak się później okazuje – jej obawy są całkiem słuszne.

Gdzieś w tle całej tej historii majaczą dziwne wydarzenia z przeszłości i coś, co zrobiła Victoria – jednak niemal do samego końca książki czytelnik nie wie co.

„Krwawy księżyc” z dobrze zapowiadającego się thrillera z elementami horroru, staje się w miarę z upływem przeczytanych stron po prostu… powieścią fantasy. A dobrze wiecie, że ja fanką tego typu powieści nie jestem. Miałam wrażenie, że autorkę po prostu w pewnym momencie poniosła wyobraźnia. A wszystko po to, żeby jak najmocniej zaskoczyć czytelnika. To się akurat K.C. Hiddenstorm udało.

Mocnym punktem tej książki jest niewątpliwie język jakim posługuje się autorka. Jest niezwykle żywy i barwny, a tam, gdzie trzeba – bardzo zabawny. Książka ma 360 stron i nawet, jeśli nie podoba nam się kierunek, w którym zmierza fabuła, taka ilość stron sprawia, że książkę czyta się szybko i dość przyjemnie.

Największym zaskoczeniem związanym z „Krwawym księżycem” nie była dla mnie sama książka, ale… postać autorki. Z lekką dozą szoku odkryłam bowiem, że K.C. Hiddenstorm to Polka urodzona w 1987 roku w Białymstoku.

Pani K.C. jest nauczycielką języka angielskiego – stąd zapewne decyzja o tym, aby jej bohaterowie byli Amerykanami z krwi i kości. Mimo młodego wieku Hiddenstorm wydała już trzy dobrze przyjęte przez czytelników książki i każda z nich osadzona jest w Stanach Zjednoczonych. Mam wrażenie, że to bardzo sprytny zabieg, bo z doświadczenia wiem, że polscy czytelnicy z mniejszą dozą krytycyzmu podchodzą do zagranicznych autorów i ich dzieł.

Będę się przyglądać pani Hiddestorm – nie da się ukryć, że jej najważniejszym orężem jest wyobraźnia. Takich autorów na polskim rynku zdecydowanie nam potrzeba. Wam polecam przeczytać książkę, żeby samemu wyrobić sobie o niej zdanie. A jeśli jesteście fanami fantastyki – nie mam wątpliwości, że „Krwawy księżyc” bardzo Wam się spodoba!

693649-352x500

[OPIS WYDAWCY: Każde marzenie może stać się koszmarem. Każdy człowiek może stać się potworem.

Victoria Page i Thomas Wilde są małżeństwem światowej sławy pisarzy. Gdy Thomas oznajmia żonie, że zamierza wydać swój pierwszy kryminał, kobietę ogarnia nieuzasadniony niepokój.

Księżycowy zabójca szybko staje się bestsellerem. W tym samym czasie Victoria zauważa dziwne zmiany w zachowaniu partnera. Kobietę zaczynają nękać koszmary, w których doświadcza śmierci z rąk własnego męża.

Niedługo po premierze powieści w Nowym Jorku zaczyna grasować morderca, który naśladuje zabójcę wykreowanego przez Thomasa. Victoria zaczyna nabierać podejrzeń, że człowiek z którym dzieli życie, jest bardzo niebezpieczny.]

K. C. Hiddenstorm

„Krwawy księżyc”

Wydawnictwo Kobiece

Premiera: 5 października 2018

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Kobiecego

Chcesz być na bieżąco? Wpadnij na mojego Facebooka!

Lubisz oglądać ładne obrazki? Zajrzyj na mój Instagram!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: