Alfred Hitchcock – dziwactwa mistrza suspensu

13 sierpnia 1899 roku mija dokładnie 121 lat, odkąd na świat przyszedł Alfred Hitchock. Z tej okazji postanowiliśmy wam przypomnieć, kilka dziwactw tego genialnego reżysera.

1. Wielkie strachy

Przez większość swojego życia Hitchcock miał sporą nadwagę. W najgorszym momencie ważył 165 kilogramów (!) przy wzroście 172 cm. Ulubione danie na kolację? Kurczak, szynka, ziemniaki, warzywa, chleb, butelka wina, sałatka, deser i.. brandy.

Hitchcock nie lubił jednak bardzo jednej rzeczy – jajek. Dlaczego? Bo się ich bał. Uważał, że nie ma nic bardziej obrzydliwego od rozbitego jaja.

Czego jeszcze Hitchcock się bał? Swoich filmów. W wywiadzie udzielonym w 1963 roku powiedział: Boję się swoich własnych filmów. Nigdy ich nie oglądam. Nie wiem, jak ludzie są w stanie znieść ich oglądanie”.

Hitchcocks-Joan-Harrison-1937
Library of Congress

2. Dziecko

Hitchcock miał tylko jedno dziecko, córkę Patricię. Niewiele osób wie, że zagrała ona w kilku filmach swojego ojca. Można ją było zobaczyć w filmach takich jak „Psychoza”, czy „Nieznajomi z pociągu”. Nigdy nie zagrała jednak żadnej kluczowej roli.

Alma-Reville-Patricia-Hitchcock-Alfred-Hitchcock
Alma Reville; Patricia Hitchcock; Alfred Hitchcock
by Associated Press
vintage print, 11 July 1940 © National Portrait Gallery, London

3. Cameo

Sam Hitchcock niemal zawsze pojawiał się w swoich filmach. Czasem jako przechodzień, a czasem w nieco innej formie… Tak jak np. tutaj:

Caméo_-_Lifeboat
Rola cameo w Łodzi ratunkowej (1944) była ulubioną Hitchcocka

4. Spóźniłeś się? Oj, szkoda

To akurat większość z was pewnie wie, ale przed premierą „Psychozy” Hitchcock próbował wykupić wszystkie egzemplarze książki, na której film był oparty po to, żeby nikt nie wiedział, jakie jest zakończenie.

Zażądał również, aby kina w Nowym Jorku, Chicago, Bostonie i Filadelfii przestrzegały surowych godzin seansów i nie zezwalały na wstęp nikomu już po rozpoczęciu filmu.

„Nie spodziewaj się, że zostaniesz wpuszczony do kina po rozpoczęciu seansu. Nie wpuścimy  nikogo – nawet brata menadżera, prezydenta Stanów Zjednoczonych czy królowej Anglii (niech Bóg ją błogosławi)! ” – głosiły broszury, które można było znaleźć w kinie.

psycho-lobby-sign

4. Wizjoner

Kiedy otrzymał nagrodę za całokształt twórczości zażartował w rozmowie ze swoim przyjacielem, że dali mu ją, bo wkrótce umrze. Zmarł rok później.

Gdyby otrzymał Oscara, czego niestety nigdy nie doświadczył, jego przemowa byłaby zapewne tak wylewna, jak przy okazji jednego z najpopularniejszych jego wystąpień:

 

 

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: