Tag: 100 książek które warto przeczytać

100 dobrych tytułów: O 18-latce, która lubiła seks i szybkie samochody
100 Dobrych Tytułów

100 dobrych tytułów: O 18-latce, która lubiła seks i szybkie samochody

Jest rok 1952. Młoda Françoise Quoirez właśnie z hukiem wyleciała ze szkoły. Cała jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania. Co z wykształceniem? Maturą? Ze studiami? Zamiast zadawać sobie takie pytania, Fraçoise niemal każdego dnia zabiera swój mały niebieski zeszycik do kawiarni i tam oddaje się swojej pasji - pisaniu. Wraz z nadejściem stycznia 1954 roku nastolatka ma już gotową swoją pierwszą powieść. Liczy ona niewiele ponad 30 000 słów.  Jest jednak tak kontrowersyjna i obrazoburcza, że rodzice dziewczyny nie zgadzają się na to, aby została wydana pod ich nazwiskiem. Françoise szybko wymyśla swój pseudonim - Sagan - na wzór jednego z bohaterów książki Marcela Prousta i decyduje się na publikacje książki. Wydawnictwo jest zachwycone świeżym i bezkompromisowym stylem młode...
100 dobrych tytułów: O chłopcu, który za dużo przeklinał
100 Dobrych Tytułów

100 dobrych tytułów: O chłopcu, który za dużo przeklinał

[J.D. Salinger - "Buszujący w zbożu"] Ten wpis to nie będzie recenzja, bo takich książek jak "Buszujący w zbożu" się po prostu nie ocenia. Jedyne co można zrobić, to szczerze opowiedzieć o swoich wrażeniach i dobrze naświetlić całą historię autora tej pozycji. I to właśnie spróbuję uczynić. "Buszujący w zbożu" to opis 48 godzin z życia Holdena Caulfielda. Nastolatka, który został wyrzucony z kolejnej szkoły i delikatnie rzecz ujmując, przechodzi swój pierwszy kryzys emocjonalny. Na fali buzujących w nim emocji, postanawia opuścić internat, który zamieszkuje i udać się na dziką przygodę do Nowego Jorku, która obejmuje włóczenie się po barach, przeklinanie, spożywanie alkoholu, krytykowanie wszystkiego i wszystkich, pobicie i randki się z dziewczynami (jedna nawet z prostytutką). Musicie pr...
100 DOBRYCH TYTUŁÓW, czyli o tym, jak czytając dużo, chcę czytać jeszcze więcej
100 Dobrych Tytułów

100 DOBRYCH TYTUŁÓW, czyli o tym, jak czytając dużo, chcę czytać jeszcze więcej

Jakiś czas temu zapytałam Was na Facebooku o opinię odnośnie tego, czy na blogu powinno pojawiać się więcej postów dotyczących szeroko rozumianej literatury klasycznej. 61 procent z Was odpowiedziało, że tak. A mnie nie trzeba dwa razy powtarzać. Zwłaszcza, że już od jakiegoś czasu w głowie kiełkował mi pomysł, obejmujący właśnie tę gałąź pisarskiej twórczości. Niniejszym ogłaszam więc: CHCĘ PRZECZYTAĆ 100 KSIĄŻEK Z PONIŻSZEJ LISTY I OPOWIEDZIEĆ WAM O NICH.  Co to znaczy opowiedzieć? To znaczy, że nie znajdziecie tu nudnych do bólu recenzji Dostojewskiego, czy analizy symboliki baśni Andersena, nie będzie tu patosu, wymądrzania się i nudnej  kontemplacji. Ponieważ od lat wierzę, że o książkach można opowiadać ciekawie, chcę Wam (i sobie trochę też) właśnie teraz to udowodnić. Dl...